Ogłoszono 6 walk otwierających rozpiskę Visions of victory

 

VISIONS OF VICTORY

Pierwsze 6 walk zostało dodanych do rozpiski sześćdziesiątej dziewiątej gali ONE, która odbędzie się w Kuala Lumpur 8 marca, w tym znakomicie zapowiadające się starcie Christiana Lee z Kazunori Yokotą.

-wspomniane starcie można nawet nazwać “międzypokoleniowym”. Christian Lee, młodszy brat mistrzyni wagi atomowej Angeli Lee ma zaledwie 19 lat i uchodzi za jeden z największych talentów azjatyckiego MMA. Po porażce z Martinem Nguyen Singapurczyk rozpoczął serię wiktorii, ma ich już 3 z rzędu. W grudniu wyrównał rekord największej ilości skończeń, kiedy znokautował weterana Koetsu Boku (wszystkie 8 zwycięstw odnosił przez skończenia- 5 KO, 3 poddania). Singapurczyka cechuje kreatywność (szczególnie w parterze) i nieprzewidywalność w walce. Oraz naturalnie- skłonność do szybkiego kończenia walk (9/10 w pierwszej rundzie).

Zmierzy się z prawdziwym weteranem singapurskiej organizacji, jakim jest Kazunori Yokota. Japończyk ma już 39 lat, ostatnio przerwał passę 2 porażek wracając do organizacji Deep (której był niegdyś dwukrotnym mistrzem) i wygrywając z nikomu nieznanym Da Won Yoonem. Wydaje się więc, że Yokota ma już najlepsze czasy za sobą, w szczególności, że jego rekord w singapurskiej organizacji wynosi 0-2. Po swojej stronie będzie miał niewątpliwie jednak doświadczenie, gdyż w swojej karierze walczył 36 razy. Po powrocie z organizacji Deep jego forma jest zagadką. Być może pojedynek zakończy się dla Japończyka tak samo, jak dwa poprzednie pojedynki w ONE, ale jeśli pokaże dobrą kondycję i wytrzyma pierwszą rundę, która będzie zapewne najtrudniejsze, Yokota może wygrać pojedynek. Jednak mało kto stawia go w roli faworyta.

Przewidywane kursy: Christian Lee- 1.47 Kazunori Yokota- 3.13

Muhammad Aiman to jeden z bardziej obiecujących zawodników w organizacji. W listopadzie odniósł sensacyjne zwycięstwo z Yangiem Feiem i zaliczył swoją 3 wiktorię w 4 pojedynku w ONE. Teraz jednak przeniósł się wagę niżej i zaliczy on swój debiut w kategorii koguciej. Malezyjczyk jest przede wszystkim mocny fizycznie- jest zawodnikiem szybkim i silnym, posiada również dobrą obronę przed obaleniami, co było widać w jego ostatniej walce z Yangiem Feiem. Pod znakiem zapytania stoi oczywiście jego dyspozycja w samym dniu walki, czy cięcie wagi nie będzie zbyt trudne.

Jego przeciwnikiem będzie filipińczyk Bernard Soriano, który swoich 4 ostatnich pojedynków, wygrał zaledwie 1 i póki co ma nagatywny rekord 3-4. Wszystkie 3 zwycięstwa odnosił w pierwszej rundzie (2 poddania, 1 KO). Trenujący w Extreme Boxing Gym zawodnik ma agresywny styl walki, sporą siłę uderzenia, dysponuje także niezłym grapplingiem. Bardzo wiele zależy od obrony przed obaleniami gospodarza. Jeśli będzie ona tak samo dobra, jak w poprzednich walkach, to Aiman powinien sobie poradzić (Filipińczyk wszystkie 3 porażki odnosił przez nokaut), natomiast jeśli Soriano przeniesie walkę do parteru, to niewykluczone, że uda mu się poddać przeciwnika lub wyszarpać decyzję. Znacznym faworytem będzie jednak zawodnik gospodarzy, choć w walkach zawodników z małym rekordem, nie można nikomu nie dawać żadnych szans.

Przewidywane kursy: Muhammad Aiman- 1.52 Bernard Soriano- 2.94

-w następnym pojedynku również będziemy mogli zobaczyć gospodarza. Jest nim Agilan Thani, 22-latek, który jedyną porażkę poniósł z Benem Askrenem. Malezyjczyk spędził całą zawodową karierę w singapurskiej organizacji (choć wcześniej stoczył sporo walk amatorskich) jego rekord wynosi 7-1, 6 zwycięstw odniósł przez skończenia (2 KO, 4 poddania), a w akcji był widziany ostatnio na gali Quest for greatness, gdzie pokonał przez decyzję Sherifa Mohameda. Największą siłą Agilana Thani są mocne zapasy, zarówno ofensywne i defensywne. Przed walką sam Ben Askren powiedział: “jeśli Thani mnie sprowadzi i podda, zakończę karierę”. To jednak się oczywiście nie zdarzyło. Malezyjczyk gorzej radzi sobie w stójce, więc najtrudniejszy przeciwnik dla niego, to pewnie ten z dobrą defensywą zapaśniczą i mocną stójką. Przy okazji, zachęcam do poczytania ciekawej życiowej historii Agilana Thaniego 

Hindus Amitesh Chaubey jest przeciwnikiem znacznie mniejszej klasy, niż Ben Askren, więc będzie zdecydowanym underdogiem w tej walce. Na gali Visions of victory stoczy pierwszą walkę w ONE, wcześniej walczył w organizacji SFL, której nawet był kiedyś mistrzem, ale z ostatnich 3 pojedynków, przegrał 2. Jeśli jednak pokaże dobre defensywne zapasy oraz równie dobrą stójkę, jak w Indyjskiej organizacji, może być problemem dla Thaniego. Stawiam jednak na większe doświadczenie w organizacji i zapasy Malezyjczyka.

Przewidywane kursy: Agilan Thani– 1.47, Amitesh Chaubey- 3.13

-Następny pojedynek jest bardzo ważny w kategorii muszej. Zmierzą się w nim: były pretendent do pasa Danny Kingad z bardzo doświadczonym Gianni Subbą. Filipińczyk wraca po nieudanym ataku na pas Adriano Moraesa, przegrał już przez poddanie w pierwszej rundzie. Poniósł tym samym pierwszą porażkę w karierze. Największym atutem Filipińczyka jest wszechstronność. Jest filipińskim mistrzem wushu (chińskich sztuk walki), z powołaniauderzaczem, który preferuje walkę w stójce, natomiast na ziemi również nie jest bez szans. Trudno jest więc określić, czy będzie preferował utrzymanie walki w stójce, czy może sprowadzenie Subbę na ziemię. Wiele zależy również od postawy przeciwnika.

Gianni Subba ma obecnie 2 zwycięstwa z rzędu, ostatni raz przegrał z tymczasowym mistrzem Geje’m Estaquio, ale później przełamał się, wygrywając z Yago Bryanem i Riku Shibuyą. Jeśli miałbym scharakteryzować styl walki Filipińczyka, określiłbym go jako: “spokojna, zrównoważona stójka”. Jak na wagę muszą jest także wysoki- ma 175 cm wzrostu, więc dysponuje również dobrym zasięgiem. Warto wspomniec o doświadczeniu w organizacji Victora Cui, walczy już siódmy rok, po raz 10. Jeśli pokaże się tak samo dobrze, jak w walkach z Bryanem, Shibuyą, Bunradem i nie da się sprowadzić na ziemię- powinien zgodnie z moimi przewidywaniami wygrać. Ale nie można tutaj wyznaczyć wyraźnego faworyta.

Przewidywane kursy: Gianni Subba- 1.82, Danny Kingad- 2.22

-O następnym pojedynku powiedzieć raczej mogę niewiele, bowiem doświadczenie obu zawodników jest małe. Hisyam Samsudin to lokalny zawodnik z Kota Kinabalu. We wrześniu szybko i okrutnie porozbijał Jeremy’ego Meciaza. Malezyjczyk wyznał, że był zmotywowany przed walką śmiercią jego ojca. Mimo wszystko jak na największe osiągnięcie w karierze, to dosyć słabo, gdyż Filipińczyk ma obecnie rekord 0-2. Największymi jego atutami są przede wszystkim szybkość i dobre zapasy.

O jego przeciwniku- Jerome S. Paye’u mogę jeszcze mniej powiedzieć- Liberyjczyk (jedyny w organizacji) ma obecnie negatywny rekord 2-4 i z 3 pojedynków w ONE, nie wygrał jeszcze ani jednego. Teoretycznie faworytem jest więc Malezyjczyk, ale stawianie na kogokolwiek jest loterią.

-W ostatnim pojedynku w wadze atomowej zmierzą się: lokalna bohater Hayatun Jihin Radzuan (1-0), mistrzyni południowo-wschodniej Azji w boksie tajskim z Pują Tomar (3-2), mistrzyni Indii w Wushu.

Rozpiska:

  • waga piórkowa: Christian Lee (8-1) vs Kazunori Yokota (26-7-3)
  • waga musza: Danny Kingad (7-1) vs Gianni Subba (9-2)
  • waga półśrednia: Agilan Thani (7-1) vs Amitesh Chaubey (5-4)
  • waga kogucia: Muhammad Aiman (3-2) vs Bernard Soriano (3-4)
  • waga piórkowa: Hisyam Samsudin (2-2) vs Jerome S. Paye (2-4)
  • waga atomowa kobiet: Hayatun Jihin Radzuan (1-0) vs Puja Tomar (3-2)

 

 

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *