BREAKING: Moraes vs McLaren main-eventem gali Visions of victory

VISIONS OF VICTORY

Organizacja na oficjalnej stronie ogłosiła main-event malezyjskiej gali ONE 69: Visions of victory. W swojej drugiej obronie pasa wagi muszej Adriano Moraes zmierzy się z Australijczykiem Reece’m McLarenem.

Mistrz jest rozpędzony falą 4 wiktorii po kolei, 3 z nich odniósł przez poddanie. Ostatni raz był widziany w akcji na gali Kings and conquerors w sierpniu, kiedy to pierwszy raz obronił pas (zdobyty przez zwycięstwo jednogłośną decyzją z Kairatem Akhmetovem) szybko dusząc Danny’ego Kingada.

Australijczyk McLaren ostatni raz walczył w listopadzie na gali Legends of the world w swoim debiucie w wadze muszej. Ze sporymi problemami w stójce ostatecznie poddał Anatponga Bunrada w 1 rundzie przez duszenie D’Arce. Przerwał tym samym swoją serię dwóch porażek: z Bibiano Fernandesem po bardzo zaciętej walce przez niejednogłośną decyzję i Kevinem Belingonem przez ekspresowy nokaut.

Zestawienie wydaje mi się nieco zaskakujące, bowiem na ostatniej gali nowym tymczasowym mistrzem został Geje Estaquio i logika podpowiada, że to on powinien się najpierw zmierzyć z Brazylijczykiem. Mimo to, szansę dostał pierwszy McLaren. Być może dlatego, że Geje Estaquio byłby najprawdopodobniej gotowy na kolejną walkę w okolicach kwietnia-maja, a wtedy minęłoby około pół roku od ostatniej walki Moraesa, co jak na standardy singapurskiej organizacji jest dosyć długim okresem.

Obaj zawodnicy mają czarny pas w brazylijskim jiu-jisu, więc możemy się spodziewać walki właśnie w tej płaszczyźnie. Natomiast jeśli walka jakimś cudem pozostanie w stójce, przewagę powinien mieć Brazylijczyk, bowiem umiejętności stójkowe (szczególnie obrona) McLarena pozostawiały wiele do życzenia w poprzedniej walce. Naturalnie, Moraes jest zupełnie innym typem zawodnika niż kickboxer Bunrad, więc porównywanie umieętności Tajlandczyka i Moraesa nie jest do końca trafnym pomysłem. Jednakże McLaren ma już doświadczenie z Bibiano Fernandesem, a jego następny przeciwnik nie jest najmocniejszym stójkowiczem, przed którym będzie musiał się bronić swoją szczęką (bo jej twardości nie można mu odmówić). Faworytem będzie jednak Brazylijczyk, który ogólnie wydaje się być w lepszej formie, dominując całkowicie swoich ostatnich 4 przeciwników. McLaren nie przekonał mnie w starciu z Bunradem, ale w starciu z innym parterowcem- Adriano Moraesem może być ciekawie.

Przewidywane kursy: Adriano Moraes- 1.61, Reece McLaren- 2.63

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *